Dzięki naszym działaniom zinwentaryzowano już

20.722.665 m²

wyrobów zawierających azbest.

Dowiedz się więcej o corocznym konkursie Ministerstwa Rozwoju.

Azbestowe dziedzictwo - jak pozbyć się szkodliwego eternitu

Wiele osób nie do końca wierzy w szkodliwość azbestu, inni po prostu bagatelizują problem. To błąd - płyty z eternitu są bombą z opóźnionym zapłonem. Jej skutki odczuwać będą jeszcze nasze wnuki.

Dachy z materiałów azbestowo-cementowych, popularnie nazywanych eternitem, w przytłaczającej większości powstały w latach 60. i 70. Najczęściej stosowano płyty faliste, rzadziej płaskie, które po ułożeniu w tak zwane karo nieco przypominały szlachetny łupek. Azbest był używany nie tylko do produkcji płyt dachowych, lecz także okładzin elewacyjnych, rur, kanałów wentylacyjnych i spalinowych. Wyroby z azbestu stosowano powszechnie, bo były tanie, trwałe, odporne na wysoką temperaturę i mróz, a przede wszystkim na ogień i korozję.

W rezultacie w Polsce są ogromne ilości wyrobów zawierających azbest. Szacuje się, że zawiera go około 15,5 mln ton wyrobów. Samych pokryć dachowych jest około 1,5 mld mkw. Nic więc dziwnego, że na dachach domów, garaży i budynków gospodarczych w całym kraju można spotkać szare, często uszkodzone płyty eternitowe. Najwięcej w województwie mazowieckim i lubelskim, najmniej w opolskim, lubuskim i zachodniopomorskim.

Sporo jest też u nas azbestu z importu. W Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej o wiele wcześniej niż w Polsce wprowadzono rygorystyczne przepisy zakazujące stosowania azbestu. Dla wielu zagranicznych zakładów produkcyjnych staliśmy się wtedy rynkiem zbytu nagromadzonych zapasów.

Nie można także nie wspomnieć o braku odpowiedzialności i bezmyślności, przez którą nasze środowisko jest dodatkowo skażone azbestowym pyłem unoszącym się nad dzikimi wysypiskami - szczególnie w lasach i odkrytych wyrobiskach. Nierzadko pokruszonymi płytami eternitu utwardzano również drogi dojazdowe czy place przed domami, na których dzisiaj bawią się dzieci.

Co na to prawo

Dowody na rakotwórczość azbestu gromadzono już w latach 60., jednak zakazy stosowania go jako substancji rakotwórczej pojawiły się dopiero 20 lat później, oczywiście za granicą. W Polsce w 1998 roku ukazało się rozporządzenie ministra gospodarki w sprawie sposobów bezpiecznego użytkowania oraz warunków usuwania wyrobów zawierających azbest. W tym samym roku została zakończona produkcja płyt azbestowych, a w marcu 1999 roku wprowadzono zakaz obrotu tymi płytami.

Zgodnie z tym rozporządzeniem każda gmina, starostwo lub powiat zostały zobowiązane do sporządzenia inwentaryzacji budynków zawierających materiały azbestopochodne wraz z oceną ich stanu technicznego, a tym samym oceną szacunkową czasu, w którym muszą zostać usunięte. Sprawozdania z tych inwentaryzacji muszą być co roku składane w województwach.

Aby było to możliwe, rozporządzenie zobowiązało właścicieli i zarządców budynków, w które wbudowany jest azbest, do dokonania przeglądu technicznego tych wyrobów, na podstawie którego powinni sporządzić (w dwóch egzemplarzach) ocenę stanu i możliwości bezpiecznego ich użytkowania. W przypadku ujawnienia widocznych uszkodzeń powierzchni wyrobów zawierających azbest zarządca lub użytkownik powinien taki wyrób usunąć w pierwszej kolejności.

Rozporządzenie zakładało też powstanie specjalnego funduszu, z którego można by otrzymać dofinansowanie na likwidację azbestowych dachów i elewacji.

Co ważne, zgodnie z rozporządzeniem ministra gospodarki, pracy i polityki socjalnej z 23 października 2003 r. dopuszcza się warunkowo stosowanie wyrobów zawierających azbest nie dłużej niż do 31 grudnia 2032 r. Z tego wynika, że usuwanie azbestu będzie trwało jeszcze około 30 lat. Dlatego tak ważne jest kontrolowanie obiektów, w których znajdują się wyroby zawierające azbest, i zabezpieczenie ich, aby nie stwarzały zagrożenia.

Smutna rzeczywistość

Pomimo tych wszystkich działań, a także nagłośnienia sprawy w mediach, nadal nie wszyscy zdają sobie sprawę ze szkodliwości azbestu, a ci, którym sprawa nie jest obca, i tak nie dbają o jego odpowiednie zabezpieczenie.

Ponieważ rozporządzenie nie określa wysokości grzywny za niedokonanie oceny stanu technicznego eternitowego pokrycia, mało kto się do niego stosuje. Raporty o liczbie i stanie obiektów z azbestem też nie spływają regularnie. Poza tym właściciele domów pokrytych eternitem często po prostu nie mają wystarczających środków, aby wymienić pokrycie dachowe. Na szczęście w niektórych gminach stworzono już specjalne fundusze, które dofinansowują przedsięwzięcie. Dlatego warto się o nie dowiedzieć w rejonowym wydziale ochrony środowiska, a następnie wypełnić odpowiedni wniosek.

Problemem jest też składowanie odpadów. Nie wszędzie zostały przygotowane lokalne składowiska odpadów zawierających azbest, a tam, gdzie są, jest ich wciąż mało. Na dodatek możliwość pozostawienia starego pokrycia na wysypisku też kosztuje, zapewne dlatego na podwórkach, leśnych ścieżkach i poboczach leżą niezabezpieczone płyty, z którymi nikt nie wiedział, co zrobić.

Wymiana pokrycia

1. Decydując się na nowy materiał na dach, bierzemy pod uwagę jego cenę, trwałość i czasochłonność prac. Musimy wziąć pod uwagę także jeszcze inne kryterium - stan więźby. W pełni ocenia się go dopiero po zdjęciu eternitu, zaś wstępnie mogą w tym pomóc oględziny od strony strychu. Może zrobić to przedstawiciel firmy usuwającej azbest i stwierdzić na tej podstawie, czy przekroje i rozstaw krokwi pozwalają na ułożenie pokrycia cięższego niż eternit, a także ewentualnie ocieplenia. Jego opinia jest wystarczająca w przypadku pokrycia o ciężarze nie większym niż eternit, jeśli jednak ma być ono cięższe, niezbędna jest opinia konstruktora, który szczegółowo opisuje konieczne rozwiązania.

2. Im bardziej skomplikowany kształt dachu, tym zazwyczaj wyższa cena pokrycia. Jest to spowodowane m.in. większymi stratami materiału bądź wyższą ceną elementów specjalnych (gąsiory czy dachówki kalenicowe). Na dachu czterospadowym najwyższe straty powstają podczas docinania blachodachówki: gdy nie ma lukarn - 10%, gdy są - nawet 20%. Jeżeli zdecydujemy się na dachówkę ceramiczną lub cementową, wyniosą one w zależności od wielkości dachówki od 3 do 5%. Jednak w przypadku dachówki ceramicznej trzeba się liczyć z innymi kosztami - każda krawędź na połączeniu połaci wymaga montażu gąsiorów, a ich metr razem z taśmą kalenicową kosztuje 70-80 zł.

Szkodzą nawet, gdy tylko leżą

Niezabezpieczone płyty azbestowo-cementowe są szkodliwe, nawet gdy są tylko pokryciem dachowym, a co dopiero, kiedy pokruszone leżą na drodze. Każda z nich zawiera od 11 do 13 proc. rakotwórczego azbestu. Deszcze, wymywając z nich spoiwo cementowe, odsłaniają włókna azbestu, które rozszczepiają się i odrywają. Dzięki temu te niewidoczne dla oka, bo czterokrotnie cieńsze od ludzkiego włosa, włókienka mogą fruwać w powietrzu, spływać z dachu razem z wodą i wnikać do gruntu.

Azbest staje się jednak szczególnie niebezpieczny podczas obróbki mechanicznej - usuwania starych płyt z dachu, a także jeżeli jest uszkodzony. Dlatego demontaż płyt azbestowo-cementowych należy powierzyć wyspecjalizowanej firmie.

Niezbędne dokumenty

Po usunięciu i wywiezieniu eternitu na składowisko, by uzyskać dofinansowanie, w gminie należy złożyć następujące dokumenty:

  • protokół odbioru końcowego podpisany przez osobę mającą odpowiednie uprawnienia budowlane;
  • kopie oświadczenia wydanego przez firmę wykonawczą usuwającą wyroby azbestowe o prawidłowości wykonanych prac oraz o oczyszczeniu terenu z pyłu azbestowego, z zachowaniem właściwych przepisów technicznych i sanitarnych;
  • kopię imiennego rachunku (faktury) za wykonanie prac związanych z usuwaniem odpadów niebezpiecznych zawierających azbest, dokumentującego koszty demontażu, transportu i składowania odpadów zawierających azbest wraz z kartą przekazania odpadu.

 

Autor: ML

Źródło: Super Express